Thursday, 30 July 2015

raspberries


Sezon wspinaczkowy w pełni. Ulubione portki już się troszkę znosiły, wiec Lubemu należy się coś nowego. Ta para to kompilacja dwóch poprzednich prób. Materiał to resztka po ulubionych, czyli jasnoniebieska, trochę poplamiona, mieszanka lniano-bawełniana (tak mnieniam, materiał został odziedziczony) ufarbowana przeze mnie na czerwono, a raczej na pyszny malinowy kolor. Coraz bardziej lubię farbowanie tkanin, może dlatego że bawią mnie efekty niespodziewane.Tym razem portki miały być jaskrawe, by lepiej odróżniać się od skały. Więc są. Wykrój to krótka wersja spodni z Burdy, które pokazywałam już tu. W końcu udało mi się wszyć perfekcyjnie zamek do rozporka! Hura. Materiału było na styk, więc zamiast podwijać nogawki, wykończyłam je czerwoną lamówką, myślę, że z korzyścią dla efektu wizualnego. Przekonuje się coraz bardziej do tego modelu z Burdy (4/2010 #129). Daje dużo swobody, ale nie wygląda zbyt luźno. Luby zadowolony, ja zadowolona. Pełnia malinowego szczęścia.

We are in the middle of climbing season in Poland. So it is a perfect time for new summer climbing pants for my dear S. I've sewn him two pairs till now and this one is a kind of compilation of those previous projects. I took fabric from the first one and pattern form thesecond one. Fabric is a cotton-lien mix. It was an old piece with some defects so I've decided to dye it myself. I used a red pigment and with a light blue base it gave me a beautiful raspberry colour. I love it. Pattern is a shorter version of Men's Cargo Pants (Burda4/2014 #129). I really like this pants!

Wednesday, 22 July 2015

heat wave

Tropikalne upały, które nawiedziły nasz środkowo-europejski kraj zachęciły mnie do uszycia pierwszych w życiu szortów. Obie pary to wersje próbne, uszyte z materiałów zdobycznych, na które nie miałam specjalnego pomysłu. Ale po co mi szorty? Na wakacje chwilowo nie jadę i spacer po plaży niestety mi nie grozi. Przede wszystkim do snucia się po domu i wygibasów wspinaczkowo-jogowych. Wróciłam ostatnio na jogę i wyraźnie zaczyna mi brakować odzieży gimnastycznej. 

There is so hot now in Poland that I made my first shorts, exactly two pair of crazy printed shorts. I came back to the joga class recently and I need a lot of light workout cloths. Both pair are made of I don't know why I bought you? kind of fabric. 

Saturday, 11 July 2015

black&white


Dzisiaj coś super prostego od Papavero. Bluzeczka z nietoperzowym rękawkiem z ładnym zróżnicowanym długością dołem. Materiał to jersey bawełniano-wiskozowy. Kupiłam go dość dawno ze względu na paski, ale przeleżał długo w szafie, bo jednak dodatek wiskozy sprawia, że nie jest cudnie przyjemny w dotyku. To jest druga bluzka, jaką uszyłam z tego wzoru, pierwsza - w rozmiarze 38 okazała się o wiele za duża, szczególnie, że wykrój przygotowany jest na dziewczynę nieco wyższą ode mnie. Trochę bałam się, że i 36 będzie workowata, więc postanowiłam wykonać jeszcze jedną próbę na materiale, którego nie będzie mi żal, jakby co. No i wyszedł kolejny klasyk t-shirtowy. 

Today something super easy: new free Papavero pattern. It is a nice top with longer back. This is my second time with this pattern. Firstly I've chosen size 38 and a ready blouse was to big. This time I cut size 36 and it looks great. There is always place for next striped t-shirt in my wardrobe!