Monday, 18 June 2018

easy-peasy


Po ostatnich eksperymentach zapragnęłam czegoś prostego i szybkiego. Grzebnęłam w swoich zbiorach i znalazłam tę paskowaną dzianinę ściągaczową, kupioną kilka lat temu prawdopodobnie po prostu na wykończenia sportowych bluz. Bluz za wiele ostatnio nie szyję, za to w ciąży lubowałam się w prostych jerseyowych sukienkach tubach, więc stwierdziłam, że może i teraz taki strój przypadnie mi do gustu. 

Spełniony musiał być jednak warunek, że sukienka umożliwi mi łatwe nakarmienie dziedzica. Wybór padł więc na sprawdzony krój z Knipmoda z dużym dekoltem na plecach. Przy tak rozciągliwej tkaninie bez większego problemu szybko się obnażam ;) Tutaj możecie obejrzeć moje poprzednie realizacje. 

Wednesday, 23 May 2018

Improvisations

Czasem lubię zrobić coś na przekór, pomimo, wbrew. Coś zaimprowizować, mimo tego że wiem, że w szyciu liczyć się przemyślany krój nie mniej niż technika wykonania. Na przekór potrzebie prostoty, uszyć coś super kolorowego o nieco dziwnym kroju. Tak sobie myślę, że jest mi to czasem potrzebne jako nauczka. Żeby sobie przypomnieć, że jednak trzeba wszystko przemyśleć wcześniej, wymierzyć, sprawdzić itd. A nie ciąć na oko. Ale przecież to takie zabawne, zaryzykować. 


Dzisiaj pokaże wam dwa moje "dzieła" rozgrzewkowe, pociążowe. Oj, chciało mi się już tak przysiąść do maszyny i stworzyć coś od podstaw dla siebie. Tym bardziej, że szafa świeci pustkami. A nie ma lepszego miesiąca do szyciowej mobilizacji jak maj - Me-Made-May. No i Dzieć się zrobił jakiś spokojniejszy, przyśnie sobie nawet czasem na dłużej, wiec korzystam, bo nie wiadomo, kiedy to się skończy.

Będzie to też trochę post o rozpoznawaniu swoich potrzeb na nowo. I o tym, że jednak baba się nie zmienia. Tak sobie myślałam, że teraz to fajnie będzie nosić luźne ciuchy, takie oversize-y, od których zawsze stroniłam, choć podobały mi się okrutnie. A tu masz babo placek, wychodzi na to, że matce karmiąco-chustującej jest jednak najwygodniej w obcisłym topie i luźnej spódnicy midi. Więc, kochane, stara nuda tu zagości tego lata. Ale do rzeczy...

Tuesday, 8 May 2018

rainbow


Drodzy Państwo rzecz nie słychana, dziś będzie post o szyciu. Tak znowu szyję dość regularnie, bo dziecię me się już troszkę usamodzielniło i chwilę samo się może pobawić. Nie wiem jak długo te chwile wolności potrwają, ale cieszę się nimi jak głupia i coś tam sobie powoli tworzę. Inspiracji mam niemało, bo właśnie trwa Me Made May i jak co roku włączam się w to cudowne święto szyjących. Moja pociążowa garderoba jest dość uboga, bo karmienie piersią wyelminowało mi z szafy sporą część ulubionych kiecek na jakiś czas. Ale jak człowiek dobrze poszuka w zakamarkach, pudła itd, to się okazuje, że wciąż jest w czym wybierać. 

W tej oto sposób przypomniałam sobie o tej spódnicy, uszytej w zeszłym roku, jeszcze zanim brzuch zaczął mi rosnąć. Od początku spodobał mi się model nr 8 z marcowego (2016) Knipmode, przede wszystkim moja ukochana długość midi i ciekawe asymetryczne zakładki robiące objętość. Model nie jest szczególnie skomplikowany, a ja nie robiłam żadnych zmian, więc nie będę tu snuć długich opowieści. Tkanina, którą wykorzystałam, to śliczna paskowana wiskoza. Jej skrawek wykorzystałam już w innym projekcie. Pamiętacie tę bluzeczkę? Ot taka wesoła podfruwajka wyszła (ale z podszewką jak się należy) do dzianinowych topów na ramiączka, które obecnie preferuje, bo łatwo na nich chustę zamotać. Ileż to matka karmiąca ma odzieżowych ograniczeń :)!! W każdym razie spódnice górą w tym sezonie.

Happy Me-Made-May, I can believe that but today I am actually posting about something I've sewn. My baby boy keep me busy so it is very hard to find a moment for sewing, for blogging even harder. Few words about this colourful skirt. I made it last year, it is based on Knipmode pattern. It is very simple construction with fun asymmetrical darts in my favourite length – midi. Easy to sew and easy to wear. Great piece of clothe for summer. I hope you have fun during Me-Made-May!