Monday, 24 June 2019

#SukienkaSwobodna no. 1


letnia sukienka z wiskozy

Nie wszystkie moje ubrania są wypadkową głębokich przemyśleń i świadomych wyborów. Czasem są efektem szczęśliwych zbiegów okoliczności. Tak było tym razem. Zaraz po tym, jak wygrałam  kupon ślicznej wiskozy w instagramowej rozdawajce @popcouture, okazało się, że będę testować najnowsze dzieło Juli z bloga Joulenka. Właśnie ujrzał światło dzienne tajemniczy wykrój na Sukienkę Swobodną.


Przede wszystkim Julia spełnia tym wykrojem wszystkie swoje obietnice. To jest kiecka pełna luzu, w której można jeździć na rowerze, a nawet spać. Krój jest przy tym klasyczny, dający duże pole do popisu, jeśli chodzi o wszelkie przeróbki. Myślę, że wiele z Was może zobaczyć w tym modelu potencjalną idealną letnią kieckę. Ja od razu wiedziałam, że to nie jest moja idealna letnia sukienka, bo takowa rękawów nie uwzględnia. Powyżej 25 stopni Celcjusza jestem stanowczo team ramiączka. Nawet przez chwilę rozważałam uszycie tego modelu po prostu bez rękawów, ale tak jak można się było spodziewać, to nie wygląda świetnie (trzeba by tu mocniej pomodelować, obniżyć pachę, popracować nad łukami, etc.).  Wersję A odrzuciłam w przedbiegach, choć w lookbooku podoba mi się o wiele bardziej - za krótka, okrągły dekolt i brak zapięcia umożliwiającego karmienie. Wiem, wiem zapięcie można łatwo dorobić - Julia obiecała nawet tutorial (spójrzcie na tę przepiękną wersję w paski, i na te spasowanie wzoru na zaszewce, mistrzostwo!), ale chciałam jednak uszyć jedną z wersji podstawowych do testów, bez specjalnych ingerencji.

Saturday, 18 May 2019

Jak kupować tkaniny w second handach?

szycie z tkanin z second handu
100% tkanin z second handu i dwa moje ostatnio ulubione wiosenne outfity


Od czasu do czasu na Instagramie chwalę się wam moimi ustrzałami tkaninowymi z sekond handów i zawsze te relacje wywołują wiele emocji. Jak ci się to udaje? U mnie nie ma takich secondhandów! To niesamowite! Postanowiłam więc stworzyć mój subiektywny poradnik, jak kupować tkaniny w lumpeksach. Mam nadzięję, że was to zachęci do szukania tkanin z drugiej ręki, bo w świetle bardzo słabej dostępności tkanin ekologicznych w sprzedaży detalicznej jest to moim zdaniem najekologiczniesze źródło materiałów. 


Ale zanim dojdę do sedna, to jeszcze mała dygresja. Moja przygoda z szyciem na poważnie zaczęła się właśnie od tkaniny znalezionej w ciuchlandzie, hoho! Z 10 lat temu! Przepiękna batikowa tkanina zupełnie mnie oczarowała. Nie mogłam przestać myśleć o tym, że chciałabym uszyć z niej sukienkę. I to właśnie to chciejstwo w końcu mnie zmobilizowało. Tutaj jedno z pierwszych moich "dzieł". Bardzo nieperfekyjne, ale jaka byłam dumna i szczęśliwa. Ta kiecka leży teraz w pudle i czeka na drugie życie.

Sunday, 7 April 2019

#theyearofslowsewing czyli wiosenny manifest

jak szyć ubrania?
Kilka ubrań, które ostatnio uszyłam: wszystko z tkanin z moich zbiorów. Jak dotąd w tym roku kupiłam tylko kilka kuponów tkanin z sh. I tu, staram się być bardzo selektywna i nie brać wszystkiego, co się może przydać. Poluję na dzianiny oraz lny, ewentualnie ciekawe printy na sukienki. 
Nie jestem wielką fanką skrupulatnych planów, ale lubię mieć nakreślone ramy moich działań. Uważam, że często to ograniczenia wyzwalają naszą kreatywność i przyczyniają się do narodzin najlepszych pomysłów. Długo zastanawiałam się nad kierunkiem, w którym chcę iść w tym roku, taką dobrą ramą dla moich działań twórczych. 


Dwa ostatnie miesiące to duże zmiany w życiu prywatnym, Roszek poszedł do żłobka, ja wróciłam do pracy i cennego czasu (którego przecież i tak było w ostatnim roku jak na lekarstwo) na ukochane hobby mam jeszcze mniej. Ale maszyna niezmiennie stoi na widoku, a kolejne projekty powoli się zamykają, więc nieregularnie, ale czasem wam tu coś pokażę i okraszę dawką mojej szyciowej filozofii. Trochę częściej możecie mnie spotkać na Instagramie. Niezmiennie zapraszam na moje konto. Będzie mi miło, jeśli do mnie dołączycie.

Ale wracając do ram...  Myślałam, układałam w głowie, aż trafiłam na wpis o wyzwaniu #theyearofslowsewing na blogu Amy Nicole Studio i pomyślałam, to jest to. Uwielbiam wszelkie instagramowe wyzwania, prawie zawsze poznaję w ten sposób jakiś nowych, ciekawych twórców, wynoszę tonę inspiracji, pomysłów i najwyższej jakości energii. Ale prawda jest taka, że nie jestem w stanie zaangażować się w pełni żadne krótkoterminowe wyzwania. Ale takie spersonalizowane - bo każdy może je zinterpretować po swojemu, roczne wyzwanie to coś w sam raz dla mnie. A oto mój mały wiosenny manifest szyciowy: