Friday, 15 November 2019

Bluzka dramatyczna (Burda 113/5/2019)

puff sleeves
Taka bluzka domaga się dramatycznej pozy.

Ostatnio uznałam, że czas przeprosić się z wykrojami z Burdy. Stos gazet leży na półce, a ja tak rzadko z nich szyję. Szczególnie, że w tym roku trafiło się kilka wyjątkowych modeli. Mam wrażenie, że łamy Burdy opanowały bufiaste rękawy. To taki trend, obok którego nie mogę przejść obojętnie. A szycie bluzek zapisnanych na guziki to moja najnowsza obsesja. 

Majowy numer Burdy to mój tegoroczny faworyt. A model 113 to była miłość od pierwszego wejrzenia. Może to ta piękna stylizacja z kapeluszem tak na mnie podziałała? A może coraz większa potrzeba uszycia czegoś innego i szalonego. Spójrzcie tylko na te piękne zaszewki. Jak te plecy są wymodelowane! A ten szpiczasty dekolt? Istny sztos! Z jednej strony mam świadomość, że ten model jest trochę przerysowany i człowiek wygląda w nim jak przebrany (czego, jak wiecie, nie znoszę). Z drugiej strony dramatyzm tej bluzki pozytywnie mnie nastraja i dodaje odwagi. Czy na was ubrania też tak czasem działąją?

Wednesday, 11 September 2019

szyciowe podsumowanie lata 2019

wykrój z Burdy

Czujecie to? Niby jeszcze słoneczko przygrzewa, a jednak jest jakoś inaczej. Poranne chłodki, spadające liście, dzieciaki maszerujące do szkoły. Tak, lato się kończy i głową już jestem w jesieni. Więc póki pamięć lata jeszcze świeża, chcę się z wami podzielić, refleksjami na temat mojej tegorocznej letniej garderoby. Wiadomo, myślałam, że więcej uszyję na ten sezon, ale - jak zwykle ostatnimi czasy -  poszłam w kierunku planu minimum - czyli bazowych dołów, które fajnie grają z tym, co mam już w szafie. 

Nie ma lepszej inwestycji, jak 2-3 bazowe ciuchy, które można założyć do wszystkiego. Pod warunkiem, że są to ubrania w waszym stylu, skrojone dokładnie na wasz wymiar i wasze potrzeby. Ja wiem, że ubrania bazowe kojarzą się z szarymi rurkami i białym podkoszulkiem. Ale to nie u mnie proszę państwa, a już na pewno nie latem. Lato musi być soczyste i kolorowe.

Monday, 24 June 2019

#SukienkaSwobodna no. 1


letnia sukienka z wiskozy

Nie wszystkie moje ubrania są wypadkową głębokich przemyśleń i świadomych wyborów. Czasem są efektem szczęśliwych zbiegów okoliczności. Tak było tym razem. Zaraz po tym, jak wygrałam  kupon ślicznej wiskozy w instagramowej rozdawajce @popcouture, okazało się, że będę testować najnowsze dzieło Juli z bloga Joulenka. Właśnie ujrzał światło dzienne tajemniczy wykrój na Sukienkę Swobodną.


Przede wszystkim Julia spełnia tym wykrojem wszystkie swoje obietnice. To jest kiecka pełna luzu, w której można jeździć na rowerze, a nawet spać. Krój jest przy tym klasyczny, dający duże pole do popisu, jeśli chodzi o wszelkie przeróbki. Myślę, że wiele z Was może zobaczyć w tym modelu potencjalną idealną letnią kieckę. Ja od razu wiedziałam, że to nie jest moja idealna letnia sukienka, bo takowa rękawów nie uwzględnia. Powyżej 25 stopni Celcjusza jestem stanowczo team ramiączka. Nawet przez chwilę rozważałam uszycie tego modelu po prostu bez rękawów, ale tak jak można się było spodziewać, to nie wygląda świetnie (trzeba by tu mocniej pomodelować, obniżyć pachę, popracować nad łukami, etc.).  Wersję A odrzuciłam w przedbiegach, choć w lookbooku podoba mi się o wiele bardziej - za krótka, okrągły dekolt i brak zapięcia umożliwiającego karmienie. Wiem, wiem zapięcie można łatwo dorobić - Julia obiecała nawet tutorial (spójrzcie na tę przepiękną wersję w paski, i na te spasowanie wzoru na zaszewce, mistrzostwo!), ale chciałam jednak uszyć jedną z wersji podstawowych do testów, bez specjalnych ingerencji.