Thursday, 5 March 2015

make a mistake


Making mistakes is a part of learning process. My first cardigan was a big disaster. Sleeves - too big, fabric - too thin and light, stitch I’ve used - totally wrong! I don’t even want to comment my finishing technique.  Next one was so much better. 

Popełnianie błędów to część procesu uczenia się. Moj pierwszy kardigan okazał się totalną katastrofą. Rękawy - za szerokie, tkanina - za cienka i za lekka, ścieg, którego użyłam - całkowicie niewłaściwy! Nie bedę nawet komentować techniki wykończenia. Kolejny był już dyżo lepszy.

Saturday, 28 February 2015

my (late) 2015 sewing plan


I know, I know! It is almost March and I publish my 2015 resolution. But why not? The end and the beginning of year are always full of important things to do at work. I don't have time to stop and think about my passion and sewing goals. For me winter is kind of black hole. Last year there was no post between November'13 and March'14. So today I am happy that this year I don't surrender to depression and I stay creative.

Wiem, wiem! Już prawie marzec, a ja publikuję moje postanowienia na 2015 rok. Ale dlaczego by nie? Koniec i początek roku są dla mnie zawsze pełne ważny zawodowych spraw. Nie mam czasu pomyśleć o mojej pasji i krawieckich celach. Zima jest dla mnie trochę jak czarna dziura. W zeszłym roku pomiędzy listopadem'13 a marce'14 nie opublikowałam żadnego posta. Więc dziś cieszę się, że w tym roku się nie poddaję się depresji i wciąż tworzę.

Thursday, 26 February 2015

denim half circle skirt



A circle skirt wasn't my first choice when I was creating my WAChallenge2015 sewing plan. All winter I was wearing my shinninglittle skirt and I was completely crazy about it. Especially how good it looks with my favourite dr Martens. But now, when spring is coming I think what I like wearing in the Summertime. How I love flat sandals and how I hate showing my naked knees... 

Spódnica z koła nie była moim pierwszym wyborem, kiedy tworzyłam mój szyciowy plan na potrzebę WAChallenge2015. Całą zimę nosiłam moją małą błyszczącą spódniczkę i totalnie oszalałam na jej punkcie. Szczególnie podoba mi się, jak komponuje się z moimi ukochanymi Martensami. Ale teraz, kiedy wiosna nadciąga, myślę, o tym co lubię nosić latem. Jak bardzo kochał płaskie sandały i nienawidzę pokazywać moich gołych kolan...