Friday, 24 June 2016

sonja dress hack



To będzie post ku czci talii. Taki miałam ostatnio kaprys, żeby sobie uszyć sukienkę luźną, opływającą i niekrępującą. Cóż czasem mnie nachodzi na eksperymenty, szycie rurek, sukienek trapezowych, owersizów wszelkiej maści, marszczeń i innych grzesznych elementów. Nie żebym miała coś przeciwko temu zestawowi, wręcz przeciwnie, podziwiam, lajkuję, zachwycam się i marzę. Cóż po tym, skoro moje ciało mówi NIE. Sorry Kasiu, nie dla ciebie takie fatałaszki. Nie żeby ktoś mi zabronił, no ale ustaliłam ze sobą, że jednak będę trzymać fason. Dosłownie! Nie muszę wyglądać zawsze najlepiej, najidealniej, ale pewne granice sobie stawiam.

To w ogóle nie był materiał na sukienkę, kupiłam go w second-handzie, zachwycona przede wszystkim jego delikatnością i konsystencją. Wzór podobał mi się umiarkowanie, ale pomyślałam, że może będzie z tego fajna podszewka. Niedługo czeka mnie ważna uroczystość i po głowie chodzą mi różne pomysły na kreację. Mam piękną tkaninę, którą chcę wykorzystać, ale nie mogę zdecydować się na krój. Chciałabym podkreślić jej zwiewność i fakturę, więc szukam czegoś jak najmniej "pociętego". Tak sobie dumałam i wydumałam, że wykorzystam moją ulubioną górę z Sonja dress i przerobię ją na zwiewną kieckę bez talii. Inspirowaną troszkę latami 90. Nie chciałam eksperymentować na tkaninie docelowej, więc złapałam za niedoszłą podszewkę. Skroiłam, zszyłam i stwierdziłam, że jest cudownie. Przed lustrem w moim ciemnym przedpokoju ta nieco dziwaczna tkanina zaczęła się prezentować niezwykle intrygująco, wzór ciekawie falował, a całość byłam lekka jak piórko. No ale potem dodałam podkroje, podszewkę i zrobiło się ciężej. Znikł gdzieś urok halki. Wciąż mi się podobało, nawet zabrałam kieckę na jazdę próbną. Nosiło mi się ją przecudnie. A potem zrobiłam fotki i stwierdziłam: NIE. Nie to, żeby było tragicznie, ale to, co ten krój i wzór robi z moją sylwetką po prostu mi się nie podoba. Pewnie pomogłoby skrócenie, ale sęk w tym, że zależało mi na długości midi. Jadąc tramwajem do pracy rozmyślałam, jak to uratować. Talia, podszewka tylko pod spódnicą (będzie lżej), wykończenie dekoltu i paszek lamówką. Może kiedyś, chwilowo wystarczy mi żółty pasek w talii.


Hey Everyone! It is so hot here in Warsaw, that I am able to sew only early in the morning.  I hope this will change soon, because I have two urgent projects.  I need a new dress for a special occasion. I have beautiful fabric but I can’t figure out what kind of dress I want.  One you can see on photos is a part of my searching process.  I love bodice of Sonja dress, especially shape o shoulders and neckline (Click here to see my other Sonja dresses).  I decided to use it to create a simple shirt dress. My goal was to sew dress with as little cuts and darts as possible. You can observe all my changes on the picture below. I am really happy that I made a wearable muslin. I like my new black dress but I know now that I am looking for something different. I don’t feel like that king of dresses flatter my figure.  I definitely need to wear clothes with marked waist I think this dress looks much better on me with yellow belt.  What do you think about this version of Sojna dress? 

Happy sewing!


Tuesday, 14 June 2016

menswear #1: bermuda shorts & t-shirts

Ostatnio trochę zaniedbałam Lubego. Szyłam głównie dla siebie, bo to wdzięczniejsze zadanie. Sama sobie nie marudzę, że to mogłoby być tak, albo jeszcze lepiej tak. A czemu nie takie, jak poprzednio? A czemu nie ma zapinanej kieszeni?  A to powinno się tak ciągnąć? Czy wasi mężczyźni są też tacy wymagający? Szycie dla mężczyzn jest trudne. Niby o wiele mniej krojów do wyboru, wzorów, tkanin, ale też o wiele mniej miejsca na błędy. No przecież nie odwrócę uwagi od krzywego szwu pstrokatą tkaniną. Tak więc dzisiejszy post poświęcony jest modzie męskiej. Lato już prawie w pełni, więc uszyłam Lubemu krótkie spodenki i kilka nowych t-shirt-ów.

Konstrukcja t-shirta nie jest specjalnie skomplikowana, ale i tu poszukiwanie perfekcyjnego modelu w naszym przypadku nie dobiegło końca. Koszulka moro podobno jest najbliższa ideału, ale w następnej rundzie a. poszerzamy główkę rękawa, b. pogłębiamy dekolt z przodu. Najśmieszniejsze jest to, że wszystkie t-shirt-y powstały na podstawie tego samego wykroju papavero rozmiar S. "No taka jesteś dokładna!" - cytuję. Praca z takim krytykiem trochę mnie frustruje, ale też mobilizuje. Następne będą idealne. Niemniej wykroje papavero na t-shirty niezmiennie polecam. Bardzo lubię wersję z raglanowym rękawem.

Hello Everyone! I am back with my menswear project. There was a time, when I sewed for my dear Mr. S. very often. But after several failures I decided that I need take a break. Sewing for men is really hard, because they are more demanding, their expectations about clothes are higher, and there is less place for mistakes. Now, after creating my perfect basic wardrobe, I feel like I can start again sewing for S. Lets begin with something simple: t-shirts and bermuda shorts.  

Saturday, 4 June 2016

sunny



Ostatnio zrobiłam wielkie czystki w szafie. Szczególnie półka ubrań sportowo-komfortowych została przetrzebiona. Wszystkie stare, zmechacone bluzy poszły do śmietnika. W końcu umiem uszyć coś fajnego, a i kilka odpowiednich tkanin od dawna zalegało w szafie. Żółtą dresówkę kupiłam z myślą o Lubym - "uszyj mi jaskrawe ubrania w skały, ładnie wyglądają na zdjęciach". No ale potem stwierdził, że żółty to przesada. Ogólnie nie jestem wielką fanką szycia ubrań po domu, do lasu itd. Wolę doniszczać stare, ale po tym, jak uszyłam tę bluzę, zrozumiałam, że czas na zmianę podejścia. Szczególnie, że zapas staroci mocno mi się skurczył jednak, a zapas dresówek wcale.


Hello Everyone! Today I want to show you my new sunny sweatshirt. If you follow me on Instagram you have seen it already. I was wearing it during MMMay a few times. It is great piece of garment both for active day in the woods and cozy hours with a cup of tea and a good book. I really love it! I am very happy with the effect of this colour mix. I think yellow looks much more interesting accompanied by black and grey print. An idea of matching these two fabric came to me suddenly, in the middle of the process. It is based on Burda pattern 2/2016 #121. I made one big change: I gave up on zippers. I cut the smaller size (34) and it was good choice. I create cuffs using this instruction like last time. I am crazy about this solution. What more? I am packing my backpack and I am going on my next trip! 

Happy weekend!