Tuesday, 26 June 2012

odwyk

Oglądacie seriale? Znacie ludzi, którzy nie mogą bez nich żyć? Uzależniliście się kiedyś od jakiegoś? To ciekawe, że istnieje wiele osób, które wcale nie włączają telewizora, ale masowo oglądają seriale online, wciąż łaknąc nowych bądź już znanych emocji. W gruncie rzeczy, jak się porozmawia z jakimkolwiek użytkownikiem sieci, to prędzej czy później okaże się, że z utęsknieniem czeka na nowy odcinek czegoś. Ja jestem gorszym przypadkiem, mogę oglądać na okrągło 8 serii mojego ulubionego serialu. Czuję się czasem trochę jak więzień. Dobrze wiem, że wartościowej byłoby obejrzeć w końcu Kurosawę, który czeka już od roku na swoją kolej. I w sumie mam ochotę i jestem ciekawa, ale... Czy jestem ćpunem? Chyba nie do końca, bo brak mi syndromu odstawienia.0

Jakieś 8 lat temu, kiedy seriale online nie były takie popularne, ale za to polskie telewizyjne tasiemce przeżywały renesans, na staropolce wywiązała się dyskusja o oglądaniu seriali. Oczywiście studenci, wypowiadali sekwencje pełne potępienia dla tej niskiej formy kultury i jej odbiorców. Natomiast nasz pan profesor podszedł do tego z pełnym wyrozumieniem: "to musi być ludziom jakoś potrzebne, coś kompensować". Dziś rozmawiam z kolegą z pracy, chłopem jak dąb, o którym w życiu nie pomyślałabym, że może żyć na uwięzi serialu i słyszę, jak mi wtóruje w stwierdzeniu, że po pracy (patrz 8-9 h na tyłku w biurze, potem obowiązkowo jakieś doszkalanie językowe i ćwiczenia fizyczne, coby się uchronić przed zanikiem mięśni) nie ma już mentalnej siły na nic. W okresach intensywnej pracy oboje mamy problem z wyjściem z niej, wracamy do domu tylko ciałem, ale nasze głowy aż huczą od zadań, obowiązków, problemów. Okazuje się, że dla nas najlepszymi wyciszaczami tego szumu są seriale.  Kocham książki, czytam je zaciekle, ale nie wtedy, gdy jestem wypluta.

No ale chyba powalczę, w końcu lato idzie i niedługo tempo się wyciszy. Więc z okazji początku wakacji rozpoczynam odwyk. A wy?

No comments:

Post a Comment

Wasze komentarze są dla mnie źródłem radości i inspiracji! Dziękuję!