Wednesday, 31 July 2013

transformation





Shit happens! It was one of my favourite cloths, delicate, amazing, flower print skirt. And what I have done? A big black stain of oil. There was other option - next refashion! A dress from a skirt?  It was  a layer circle skirt, so there was enough fabric. I also used a piece of my self coloured green fabric for belt and lining.
I think it looks cute!

Nieszczęścia chodzą po dobrych ludziach! To byłam jedna z moich najulubieńszych spódnic, delikatna, zwiewna, wiosenna. Oczywiście co zrobiłam? Upaprałam ją smarem. Na szczęście spódnica była dwuwarstwowa, więc wystarczyło mi materiału na sukienkę! Oto małe refashion.



BEFORE
AFTER




No comments:

Post a Comment