Thursday, 13 August 2015

floral dress


Today my first dress this summer! I am really proud of me, this year I sewed so many different projects: skirts, shorts, tops, blouses. But after so long pause (I sewed my last dress in January!) I feel like I really need to sew some new dresses. I was thinking about a floral dress for a long time. I bought this extremely floral fabric accidentally a few weeks ago and I was very afraid to use it. But after a very long and hot (36ºC) day in work I came back home ready to sew a new dress which helps me to get through next weeks. First thing I saw in my closet was a piece of this fabric.

Tego lata miałam nie szyć sukienek. Bardzo się starałam nosić, to co mam. Ale jak zobaczyłam, że czaka mnie jeszcze przynajmniej dwa tygodnie upałów, stwierdziłam, że dość tego umartwiania. Wróciłam z pracy z planem uszycia klasycznej granatowej lnianej kiecki, ale jak otworzyłam szafę, narzucił mi się kawałek ekstremalnie kwiecistego materiału, który jakiś czas temu ustrzeliłam na facebookowym szyciowym bazarku za całe 6 zł. Tym sposobem powstała wymarzona kwiecista kiecka


The bodice is based on Sonja Dress with some alternation. I used that pattern once before so I knew that I need to made it shorter and a little bit narrower under arms.


Góra została stworzona na bazie Sonja Dress - darmowego wykroju, który można ściągnąć ze strony BurdaStyle. Korzystałam już z niego, więc wiedziałam, że niezbędne będą zmiany. Tym razem wykorzystałam rozmiar 10 i nie dodałam zapasów (chociaż zalecają). Talię pozostawiłam w spokoju, ale linię ramion ucięłam według najmniejszego rozmiaru (w ten sposób skróciłam górę). Ponadto poprowadziłam linię od rozmiaru 8 pod pachami do rozmiaru 10 w talii. W ten sposób zwęziłam boki, nie naruszając talii. Zrobiłam to dość odważnie, korzystając z notatek, które wykonałam na poprzednim szablonie. Wyszło bardzo dobrze.


The bottom is based on a half circle skirt pattern. I used it  for this two skirts before (red and denim). Sewing went smoothly and I really love my new dress. 

Dół to połowa koła. Wykorzystałam formę, z której szyłam te dwie spódnice: czerwoną i jeansową. Dodałam jedynie 2 cm zapasu w talii. Muszę powiedzieć, że miałam niebywałe szczęście, bo mimo że nie sprawdziłam, czy góra zgodzi mi się z dołem (ja leniwa!), wszystko połączyło się idealnie za pierwszym podejściem. Jeszcze mi się to nie zdarzyło! Muszę więcej szyć na oko.

Myślę, że nie raz powtórzę ten projekt. Mam już pomysł na bardziej minimalistyczną wersję.




5 comments:

  1. Świetna, fajny materiał ta spodnica dobrze sie układa chyba dość sztywna jest ta tkanina

    ReplyDelete
    Replies
    1. Materiał to dość cienka bawełna, ale z (chyba) woskowym wzorem. Stąd lekka sztywność. Mimo to fajnie się nosi nawet w największe upały :)

      Delete
  2. Świetna, fajny materiał ta spodnica dobrze sie układa chyba dość sztywna jest ta tkanina

    ReplyDelete
  3. Opis Twojej żonglerki dwma rozmiarami - powalający :) Bardzo fajna ta sukienka. Świetna góra! Bo to zwykle tak jest, że jak się staramy na maksa, to wiatr w oczy wieje na każdym szwie. A jak na oko, to efekt zawsze idealny!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzęki. Bardzo bym chciała szyć zgodnie ze sztuką, ale spontaniczne projekty, szyte trochę na wariata, trochę na oko często wychodzą o niebo lepiej. Pozdrawiam!

      Delete

Wasze komentarze są dla mnie źródłem radości i inspiracji! Dziękuję!