Tuesday, 15 March 2016

short post about sewing frustration

To będzie krótki post o tym, że w szyciu nie ma nic pewnego. Po tym jak uszyłam moją boską Fridę, zapaliłam się do kolejnej wersji. Ten cienki denim leżał u mnie dłuuuuugo. Pomyślałam, że będzie świetny na luźną, wiosenną kieckę do latania. Wzięłam się do krojenia z zapałem i przekonaniam, że każda sekunda poświęcona na precyzyjne wykonanie się opłaci, bo przecież szyję pewniaka! Dawno się do niczego tak nie przyłożyłam, nigdzie nie poszłam na kompromis, poprawiałam najmniejsze krzywizny ściegu i kiecka wyszła rzeczywiście ładnie. Szczególnie podobają mi się stębnowania. No i cóż z tego, skoro czuję się w niej okropnie. W przeciągu ostatniego miesiąca miałam ją na sobie kilka razy i zawsze towarzyszył mi dyskomfort. We Fridzie czuję się jak bogini Meksyku, a w tej bezimiennej bestii jak balon. Bu!

No ale prezentuję, skoro się tak napracowałam :) W ogóle mam ostatnio takie przykre wrażenie, że mój czas przy maszynie nie przekłada się na efekty. Dużo eksperymentuje, próbuję się z nowymi tkaninami i modelami, ale jakoś nic mi nie leży, nic nie daje mi pełnej satysfakcji, a niechlubne pudło z projektami do poprawki jest już pełne. Czyżby wiosenne przesilenie opanowało moją pracownię?

Mam nadzieję, że wam idzie lepiej :)

Do you remember my lovely dress Frida? This is one of my best projects ever! I was sure that the next one will be also a great success. And at some point is. I really like everything about this dress: effortless shape, denim fabric, finishing.  But I hate wearing it. Really HATE! How it is possible?! This is the same pattern! Frida make me feel like a Mexican princess! I can understand this phenomenon! Have you ever experienced something like that? I hope my next project will bring me more happiness. 





10 comments:

  1. Obejrzałam Fridę i materiał w niej wydaje się być bardziej lejący przez co nie ma efektu bombki i wyglądasz w niej dobrze. Twoja obecna sukienka bardzo mi się spodobała głównie ze względu na materiał i stębnowania a efekt o którym piszesz widoczny jest tylko na pierwszym zdjęciu. Czy zatem Frida nie posiada bocznych kieszeni? a może to efekt tylko ujęcia foto. Myślę, sobie, że gdyby stan był lekko obniżony i rękawy trochę dłuższe i węższe ten efekt by zniknął, ale to tak na odległość ciężko określić a szwaczką profesjonalną też nie jestem :) Naszyjnik tez fajny :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki za pocieszenie i sugestie :) Efekt jest widoczyn niestety nie tylko na zdjęciu. A naszyjnik zrobiłam sama i to jest pierwsza sukienka, z którą się idealni komponuje, więc tym bardziej mi szkoda ;)

      Delete
  2. Zgadzam się z KRÓFKĄ. Jeśli masz jeszcze odrobinę chęci, spróbuj zwęzić rękawy i zbierz może trochę kiecki w talii. Wiem, że najgorsze jest prucie, ale raczej się opłaci :). Szkoda sukienki, bo jest naprawdę fajna. Mi szczególnie spodobała się ta góra cięta ze skosu. Warto dać jej jeszcze szansę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki Kasiu za zaczęte. Cóż sukienka jest już nieco zdekonstruowana... Prucie to masakra, ale mam już spore doświadczenie;)Zachęciłyście mnie troszkę obie, więc chyba spróbuję coś pokombinować :)

      Delete
  3. Hm...moim zdaniem jeśli sukienka jest z tego samego wykroju co Frida, ale się w niej źle czujesz i uważasz, że "jak balon" to musi być kwestia materiału. Chyba dziewczyny mają rację, że warto ją przerobić. A jak byś zrobiła od talii proste nie marszczone ?
    Widzę, że startujesz w konkursie "szyciowy blog roku", już głosuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ach, dziękuje za twój głos, bardzo mi miło :)

      Delete
  4. Z tyłu wygląda ładnie, z przodu odprułabym dół od góry i zrobiła pionowe zaszewki żeby dopasować w tali - myślę, że potem będzie dużo lepiej :)

    ReplyDelete
  5. na zdjeciach wyglada bardzo fajnie :D taka luzna do latania :D

    ReplyDelete
  6. również uważam że zwężenie rękawów i talii spowoduje że pokochasz ją tak samo jak Fridę ;) szkoda, żeby taka ładna sukienka się zmarnowała, koniecznie musisz się nią zająć ;)

    ReplyDelete
  7. A mi się ona podoba nawet z tymi rękawami chociaż generalnie wolę wąskie. SUper jest, gdzie kupiłaś tą gazetę?

    ReplyDelete

Wasze komentarze są dla mnie źródłem radości i inspiracji! Dziękuję!