Saturday, 4 June 2016

sunny



Ostatnio zrobiłam wielkie czystki w szafie. Szczególnie półka ubrań sportowo-komfortowych została przetrzebiona. Wszystkie stare, zmechacone bluzy poszły do śmietnika. W końcu umiem uszyć coś fajnego, a i kilka odpowiednich tkanin od dawna zalegało w szafie. Żółtą dresówkę kupiłam z myślą o Lubym - "uszyj mi jaskrawe ubrania w skały, ładnie wyglądają na zdjęciach". No ale potem stwierdził, że żółty to przesada. Ogólnie nie jestem wielką fanką szycia ubrań po domu, do lasu itd. Wolę doniszczać stare, ale po tym, jak uszyłam tę bluzę, zrozumiałam, że czas na zmianę podejścia. Szczególnie, że zapas staroci mocno mi się skurczył jednak, a zapas dresówek wcale.


Hello Everyone! Today I want to show you my new sunny sweatshirt. If you follow me on Instagram you have seen it already. I was wearing it during MMMay a few times. It is great piece of garment both for active day in the woods and cozy hours with a cup of tea and a good book. I really love it! I am very happy with the effect of this colour mix. I think yellow looks much more interesting accompanied by black and grey print. An idea of matching these two fabric came to me suddenly, in the middle of the process. It is based on Burda pattern 2/2016 #121. I made one big change: I gave up on zippers. I cut the smaller size (34) and it was good choice. I create cuffs using this instruction like last time. I am crazy about this solution. What more? I am packing my backpack and I am going on my next trip! 

Happy weekend!
 


BURDA 02/2016 #121
Ten model od początku wpadł mi w oko, w ogóle to mój ulubiony numer Burdy z ostatnich miesięcy. Fajny kołnierz, kieszenie, ładna forma. Nie chciałam, żeby bluza była zbyt obszerna, lubię takie blisko ciała, dające dużo ciepła. Wybrałam więc najmniejszy rozmiar, zrobiłam to tym swobodniej, że model przeznaczony jest dla kobiet wysokich. Wycięłam elementy z żółtej tkaniny i stwierdziłam, że jest jednak za żółto. Zaczęłam szperać w pudle ze ścinkami dzianin i znalazłam taką dziwną - zakupioną w secod-handzie - tkaninę,  i stwierdziłam, że będzie super. Trochę czarno-szarej grafiki zrobiło tę bluzę. Oszalałam na jej punkcie, a Luby łypie na nią zazdrośnie. "I czemu jemu takiej nie uszyłam" ;)


Jak pewnie zauważyliście, zrezygnowałam z suwaków. Po pierwsze nie miałam odpowiednich akurat pod ręką, a projekt powstał w piorunującym tempie, nie było mowy o wypadzie do pasmanterii. Po drugie te suwaki do niczego nie były mi potrzebne. Suwaki po bokach przy dekolcie są bez sensu. Mam taki jeden w polarze i zupełnie się nie sprawdza. Podobnie, jak w poprzednim projekcie, rękawy zakończyłam niby-rękawiczka. To już będzie nieodłączny element wszystkich moich bluz. Całość uszyłam na owerloku, poszło szybciutko.Co więcej? Pakuję się i jadę gdzieś w las na weekend!





18 comments:

  1. Świetna bluza! Ale poprosimy fotkę na ścianie - z daleka będzie Cie widać w tym żółtym. Stylowa climbgirl z Ciebie :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj to do jesieni będziesz musiała poczekać, bo troszkę za ciepło na wspinanie w ciepłej bluzie ;) Za to do asekuracji pod ścianą w wietrzny dzień jest idealna ;)

      Delete
  2. Świetna, zgadzam się ! :) Dużo zgrabniej wygląda taka bardziej blisko ciała, aniżeli luźniejsza burdowa wersja. No i te mankieciki - Poezja! - przyjdzie jesień też sobie ciepłą bluzę z takim wykończeniem rękawków poczynię. A połączenie kolorów -szalenie oryginalne. Nie zaginiesz ani w lesie, w górach ani nawet wśród tłumu na ulicy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję Ci serdecznie Natalio! Czekam niecierpliwie na twoją wersję :)

      Delete
  3. Super bluza wyszła, jesteś prawdziwy sportowiec, te suwaki rzeczywiście do niczego nie są potrzebne tak pewnie jest nawet wygodniejsza i fajnie układa się po szyją.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za miłe słowa, kołnierz rzeczywiście jest ładny, ale też świetnie chroni przed chłodem :)

      Delete
  4. Też zwróciłam uwagę na ten model, ale wydał mi się zbyt obszerny. Twoja wersja podoba mi się zdecydowanie bardziej, zwłaszcza że uwielbiam połączenie żółtego z szarościami :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wystarczy wybrać mniejszy rozmiar i jest super, zachęcam do uszycia, bo wykrój jest bardzo fajny i troszkę jest zabawy z rozkminianiem, co, gdzie kiedy ;)

      Delete
  5. Rewelacyjna, podobają mi się te cięcia!

    ReplyDelete
  6. No i czemu ja mam tak, że jak zobaczę u kogoś takie piękne rzeczy, to pałam do nich natychmiastową miłością i mnie ciągnie do uszycia czegoś takiego, jak wiem, że nie jest to w moim stylu i nie będę miała gdzie tego nosić. Wytłumaczy mi to ktoś?

    ReplyDelete
  7. No cóż świat jest pełen pięknych różnorodnych rzecz... nie wszystko możemy mieć ;)

    ReplyDelete
  8. Just love it! I have this patterna nd intend to make it after seeing this. I have also been interested in making the cuff-mitts but have yet to try despite watching the video on how to make them several times. You inspire me!

    ReplyDelete
  9. Bluza jest absolutnie odjazdowa! I pięknie wygląda w takich okolicznościach przyrody, w jakich ją pokazałaś :).

    ReplyDelete
  10. Piękna ta bluza , no i te skałki też niczego sobie :)

    ReplyDelete
  11. Bardzo mi się podoba!!! Świetnie wyglądasz i uwielbiam ten kolor :)
    Mężowi uszyłam musztardową bluzę i do dzisiaj żałuję że sobie takiej nie zrobiłam :)

    ReplyDelete
  12. Lubię żółty, fajne połączenie z szarymi elementami i bardzo ciekawy efekt ostateczny.

    ReplyDelete
  13. Strasznie fajna ta Twoja bluza. W Burdzie nie zwróciłam na nią uwagi. Ładnie złamany żółty tym szarym wzorem. To był dobry wybór! :)

    ReplyDelete

Wasze komentarze są dla mnie źródłem radości i inspiracji! Dziękuję!