Friday, 12 August 2016

sonja dress hack #2


Do tej sukienki szczególnie się przyłożyłam, pisałam o tym już troszkę, więc nie będę się powtarzać. Nieco mi przykro, że nie byłam w stanie uchwycić, jak ładna jest ta tkanina. Marmurkowa krateczka w szarej kolorystyce z lekki, srebrnym połyskiem. Wydaje mi się, że przeleżała w szafie ze dwa lata. Kupiłam ją w czasie likwidacji sklepu Miasto Szyje, wzięłam, choć nie miałam wtedy pojęcia, jak zabrać się za takie delikatności. 

Sukienka jest bardzo prosta. Oparłam ją o moją ulubioną górę letnią z darmowego wykroju Sonja Dress. Przesunęłam suwak na bok, bo nie chciałam dodatkowych szwów na plecach. Jak wiecie, spódnica miała być midi, ale wsłuchałam się w wasze rady i uznałam, że może jednak tym razem pójdę w kierunku maxi.  Początkowo dół był jeszcze dłuższy i trochę szerszy, ale po kilku przymiarkach doszłam do wniosku, że coś mi jeszcze nie gra i powoli zaczęłam zwężać. Tym sposobem wyszła prawie prosta spódnica. Troszkę ją skróciłam, żeby pokazać kostki.  Całość została podhalkaowana ciemnoszarą podszewką. Która moim zdaniem ładnie wydobywa kolor tej lekko transparentnej tkaniny. Znowu, szkoda, że na zdjęciach nie widać.


This is my second Sonja Dress hack this summer. I simply love this pattern! This time I created a maxi version for a very special occasion. I have sewn this dress so many times that I have nothing new to say about it. If you are interesting in my pattern adjustment, please check my older posts about Sonja Dress. The biggest challenge in this project was very thin and delicate fabric (rayon). Do you believe that it is my first dress with a full lining? I am kind of proud! I only regret that I don’t have better photos to show you how beautiful  this fabric is
Happy Friday!
 


Co lubię w tej sukience? Przede wszystkim jej delikatność i prostotę. To żadna wystrzałowa kiecka, ale z odpowiednimi dodatkami wygląda wyjściowo. Szczerze mówiąc, choć podziwiam kunszt krawiecki wielu waszych sukienek wyjściowo-balowych, to sama się w tej stylistyce za bardzo nie widzę. Lubię, żeby było skromnie i swobodnie w każdej sytuacji. Koronki, falbanki, tiule, choć kuszą moje oko, są po prostu nie dla mnie. W sumie to powinno mi się już znudzić szycie Sonji, ale co rusz to mam nowy pomysł, jak ja wykorzystać. Więc coś się jeszczemoże tego lata pojawi. Choć teraz mam ochotę na jakieś super proste, rozluźniające projekty.

Pozdrawiam was ciepło!

Kasia



18 comments:

  1. Świetna! Materiał na zdjęciach wygląda zjawiskowo, więc jak musi wyglądać na żywo?! :)

    ReplyDelete
  2. Fits you beautifully! Wish I'd been able to make it fit me!

    ReplyDelete
  3. Widać, widać, że materiał piękny :) Sukienka też piękna :) Z tą sukienką można poszaleć, bo jak się doda biżuterię i jakiś szal , to będzie suknia balowa. A jak skromniejsze dodatki to koktajlowa, albo bez dodatków i wtedy też cudnie :) Jednym słowem ma sukienka potencjał :)))

    ReplyDelete
  4. Piękna! Tkanina jest cudowna, myślę, że wiem dokładnie, jak wygląda :). Nie mam nic przeciwko korzystaniu wciąż z tego samego wykroju, tym bardziej że jak pokazujesz, za każdym razem wychodzi z tego inna sukienka.
    Pozdrawiam :).

    ReplyDelete
  5. Na żywo pewnie jeszcze śliczniejsza :) super kolor i forma góry!

    ReplyDelete
  6. Piękna tkanina. Wspaniale oswoiłaś ten wykrój - to już kolejna świetna sukienka z niego, jaką widzę na Twoim blogu :-) Ja się poddałam - przynajmniej na razie - bo nie miałam głowy do poprawek. Teraz myślę, że warto by było dać temu modelowi kolejną szansę. Z cierpliwością...

    ReplyDelete
    Replies
    1. No moje pierwsze podejście do tego wykroju nie było łatwe, wykrój wymagał licznych poprawek, ale jak już ich dokonałam i zapisałam na szablonie, to z górki. Coraz bardziej go lubię :)Generalnie zachęcam, bo moim zdaniem góra jest oryginalna bardzo i korzystna dla sylwetki. Pozdrawiam,

      K

      Delete
  7. Bardzo ładna sukienka, tkanina jest śliczna na zdjęciach na żywo musi być cudo. Takie proste sukienki są najładniejsze, ale trzeba je dopracować, a Twoja jest perfekcyjna. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Starałam się bardzo, żeby wszystko się zgodziło i wyszło nieźle :)

      Delete
  8. Wcale się nie dziwię, że wykorzystujesz ten wykrój wielokrotnie, skoro jest taki trafiony. Wiadomo, że każda inna tkanina i różne zmiany sprawiają, że żaden ciuch nie wygląda tak samo. Ja mam taki wykrój na sukienkę z którego powstało już chyba 5 rzeczy i nie zamierzam wcale z niego rezygnować.

    ReplyDelete
  9. Wyglądasz świetnie, materiał z pewnością wyróżni Cię z tłumu! Odkryłaś przede mną nowy model :) I zazdroszczę Ci fotografa, mój blog wymarł z jego braku :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie ma czego zazdrościć, tylko zainwestować w statyw ;) taki oto u mnie fotograf profesjonalny ;)

      Delete
  10. Podoba mi się jak opisałaś tkaninę sądząc, że zdjęcia nie oddają jej uroku. Jestem pewna, że jest wyjątkowa :-) A ja lubię ten Twój prosty, surowy , midi - maxi styl odsłaniający kostki ! :-) No i przepięknie odsłania ramionka ta sukienka. Aż zapragnęłam podobnej... :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Natalia, szyj póki lato! Tylko przeczytaj sobie moje uwagi z poprzednich postów o tej kiecce i zrób próbną formę góry, bo to bardzo specyficzny wykrój :)

      Delete
  11. Bardzo mi się podoba! Wyglądasz w niej bardzo dobrze. Widać, że dobrze leży - zaszewki w punkt, wszystko pięknie się układa. Śliczna sukienka, którą z pewnością założysz nie raz!

    ReplyDelete
  12. Przyłączam sie do zachwytów nad tkaniną i krojem :) Nie ma to jak sprawdzony, uniwersalny wykrój. Jestem ciekawa kontynuacji serii :)

    ReplyDelete
  13. Bardzo fajny efekt. Ciekawy krój, i rzeczywiście bardzo delikatnie, ale na plus jak najbardziej.

    ReplyDelete

Wasze komentarze są dla mnie źródłem radości i inspiracji! Dziękuję!